Skull Box – czaszka z wyjmowanym mózgiem

26 Paź 2014

Kontynuując wątek Halloweenowy, poza wcześniej opisaną dynią kilka ostatnich wieczorów poświęciłem na dość ciekawy przedmiot – model czaszki, również znaleziony na Thingiverse wśród innych mniej lub bardziej strasznych przedmiotów. Owa czaszka wydała mi się szczególnie interesująca z 2 powodów: ze względu na dużą wierność w stosunku do oryginału i duży poziom szczegółowości, oraz z uwagi na to, że (pomijając mózg) drukowana jest w jednym kawałku bez konieczności użycia supportów. Wydrukowanie jej nie było specjalnie trudne, choć na jeden egzemplarz trzeba zarezerwować ok. 5 godzin. Przy okazji postanowiłem poeksperymentować z różnymi filamentami – smartABS-em oraz z materiałem Poro-Lay.

W pierwszym podejściu wydrukowałem czaszkę ze zwykłego, żółtego PLA. Zgodnie z projektem czaszka powstawała w stanie otwartym, zajmując sporo miejsca na stole drukarki. Jak można wypatrzeć na poniższych zdjęciach, obie połówki połączone są za pomocą wystającego elementu na zawiasach. Poza tym dolna część czaszki posiada 2 małe haczyki w okolicach skroni, blokujące całość po zamknięciu:

Element łączący 2 połówki czaszki wyszedł trochę za luźny, za to małe haczyki były spasowane tak ciasno, że żeby je rozruszać musiałem użyć małych szczypiec. Na szczęście nic nie połamało się przy tej okazji. Wystające elementy, które są łapane haczykami trzeba było nieco doszlifować – co wystarczyło żeby mechanizm blokowania czaszki działał idealnie.

Mózg w postaci lewej i prawej półkuli wydrukowałem również z PLA. Efekt wyszedł bardzo ciekawie:

Drukując kolejny egzemplarz czaszki postanowiłem użyć trochę ciekawszego materiału, mianowicie smartABSu produkcji Orbi-tech, którego próbkę trzymałem od jakiegoś czasu w szufladzie. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tym materiałem – w sieci można wyczytać, że jest to rodzaj ABSu o zmniejszonej kurczliwości, przez co przy drukowaniu z niego mniejsze jest ryzyko odklejenia lub pęknięcia wydruku w trakcie stygnięcia.

Niestety filamentu miałem raptem nieco ponad 50 g, więc wystarczająco na wydrukowanie jednej czaszki. Zbyt długo się nie zastanawiając ustawiłem dyszę na 240 stopni, stół na 100 i puściłem wydruk bezpośrednio na szkle. Jak się okazało – plastik trzymał się szyby dość dobrze i po wydrukowaniu połowy modelu wydawało się, że wydruk uda się bez większych komplikacji. Niestety w pewnym momencie dysza złamała obydwie kości jarzmowe (na zewnątrz oczodołów), których mimo prób klejenia nie udało się naprawić. Po przerwaniu wydruku zobaczyłem że nie był to jedyny problem – patrząc na czaszkę z boku można było zaobserwować paskudne, podłużne pęknięcia:

Niestety nie starczyło mi smartABSu na drugie podejście. Kiedyś trzeba będzie wyposażyć się w rolkę takiego materiału i dokładniej go zbadać – póki co wydaje się, że filament jest rzeczywiście łatwiejszy w druku niż zwykły ABS, jednak nie aż tak prosty jak PLA. Inną różnicą w stosunku do ABSu jest to, że nie rozpuszcza się całkowicie w acetonie – po zanurzeniu w nim fragmentu odciętego brimu, płyn stał się lekko mętny, jednak przedmiot nie rozpuścił się w całości. Poza resztką brimu można było zaobserwować pływające w acetonie farfocle:

Po nieudanej czaszce załadowałem do drukarki filament Poro-Lay (a dokładniej Lay-Fomm 40). O drukowaniu z tych mięknących w wodzie filamentów pisałem jakiś czas temu na Centrum Druku 3D – po tamtych eksperymentach zostało mi jeszcze kilkanaście metrów materiału. Moja dziewczyna wymyśliła, żeby wydrukować z niego… mózg. Wydruk wyszedł bardzo udany, i po 4-dniowym wymoczeniu i wodzie i późniejszym wysuszeniu można śmiało powiedzieć, że Poro-Lay do drukowania mózgów nadaje się idealnie.

Do elastycznego mózgu dodrukowałem kolejną czaszkę – tym razem z zielonego PLA. Całość prezentuje się następująco:


O autorze

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze