Nowy pojemnik do nawilżacza terrarium

29 Lis 2014

Ostatnie dni miałem okazję spędzić na realizacji nowego projektu – pojemnika na wodę, będącego częścią systemu nawilżania terrarium. Na temat samego terrarium i o żyjącego w nim krocionoga pisałem wielokrotnie przy okazji konstruowania sterownika – urządzenia utrzymującego odpowiednią temperaturę i wilgotność w danym otoczeniu. Żeby krocionóg miał w swoim środowisku odpowiednie warunki, parametry te są na bieżąco mierzone, i w razie potrzeby automatycznie włączane jest oświetlenie, mata grzewcza lub elektryczny spryskiwacz. Owy spryskiwacz doczekał się właśnie nowej wersji.

Do tej pory, system nawilżania składał się z plastikowego, 3-litrowego wiaderka, w którym zanurzona była pompka (nota bene od spryskiwacza samochodowego, kupiona w internecie za 12,80 zł). Do pompki dołączony był wężyk, wchodzący do terrarium i przymocowany do jego górnej szyby. W wężyku wykonane zostały niewielkie otwory, tak że po uruchomieniu pompki woda z wiaderka zraszała całe szklane pomieszczenie:

Mimo mocno prowizorycznej konstrukcji, nawilżacz sprawdzał się w miarę dobrze. Konstruowałem go jeszcze w czasach, gdy  nie posiadałem drukarki 3D i przy każdej próbie stworzenia jakiegoś „wynalazku” musiałem mocno kombinować, jakich materiałów do tego użyć. Głównym problemem w tym rozwiązaniu było to, że pompka – teoretycznie do tego nieprzystosowana – leżała cały czas zanurzona w wodzie. Mimo że jej styki zalepiłem za pomocą pistoletu klejowego, miałem pewne wątpliwości czy jest to całkiem szczelne.

W końcu zdecydowałem się zamienić wiaderko po karmie dla gryzoni na coś bardziej fachowego. W ciągu 2 wieczorów narysowałem w Cubify Design taki oto przedmiot:

Podstawowym założeniem było to, że pompka będzie umieszczona w osobnej komorze z dala od wody. Zależało mi też, żeby główna komora zbiornika miała pojemność ok. 2-3 litrów. Dlatego podstawę zaprojektowałem możliwie największą – 19 x 19 cm (zostawiając po 5 mm z każdej strony na brim zabezpieczający wydruk przed odklejaniem). W komorze na pompkę zaplanowałem też miejsce na jednostronny zawór, zapobiegający cofaniu się wody gdy urządzenie jest wyłączone. Na zewnątrz pojemnika wychodzą 2 otwory – jeden na gniazdo zasilania, a drugi na wężyk którym woda trafia do terrarium.

Montaż całości wyglądał następująco:

Na potrzeby prowadzenia gumowego wężyka do terrarium wydrukowałem kilka dodatkowych drobiazgów:

O druku pojemnika

Druk głównej części trwał 16 godzin, plus 3 godziny na wykonanie pokrywy oraz niecałą godzinę na klapkę maskującą komorę z pompką. Prawdopodobnie był to mój najdłuższy wydruk, który pochłonął najwięcej materiału (razem 540 g). Mimo że forma przedmiotu jest dla drukarki stosunkowo prosta (nie ma w nim silnych skosów i zawieszonych w powietrzu fragmentów), wykonanie go wiązało się z kilkoma komplikacjami.

Podstawową kwestią było odpowiednie zwymiarowanie przedmiotu, tak żeby pudełko i wszystkie dodatkowe elementy (pompka, zawór, wężyki oraz gniazdo zasilania) pasowały do siebie. Nawet po dokładnym zmierzeniu wszystkich części suwmiarką czasem okazuje się, że niektóre rzeczy są za luźne lub za ciasne – m.in. dlatego, że odwzorowanie modelu przez drukarkę ma ograniczoną dokładność (rzędu dziesiątych części mm). Czasem też projektując model w CADzie można nie przewidzieć wszystkich kwestii konstrukcyjnych i pewne błędy wyjdą dopiero na wydruku – np. okaże się, że plastikowej rurki nie da się przeprowadzić między otworami umieszczonymi na różnych poziomach, bo nie jest ona wystarczająco elastyczna. Albo że przestrzeń na zawór jest odpowiednio wymierzona, ale dookoła jest na tyle ciasno, że wsunięcie elementu w docelowe miejsce jest niemożliwe. Stąd – zanim powstała ostateczna wersja pojemnika, wykonałem kilka przedmiotów testowych, mniejszych lub okrojonych w celu zaoszczędzenia czasu i filament:

 Jeśli chodzi o sam proces druku to największym problemem było zawijanie się do góry dolnych rogów pudełka. W przypadku mniejszych przedmiotów wykorzystanie brimu na podgrzewanym stole absolutnie wystarcza – jednak w tym projekcie musiałem  dodatkowo wzmocnić brim przy użyciu odpornej na temperaturę taśmy kaptonowej. Jeśli przypatrzyć się dokładnie, widać że niektóre rogi pudełka i tak nieco odstają w górę:

Inną rzeczą która mnie zmartwiła było przeciekanie pojemnika. Za pierwszym razem drukując przedmiot z przezroczystego PLA (wg. pierwotnego projektu) okazało się, że utworzone ścianki puszczają wodę, tak że przelewa się ona z głównej komory do komory z pompką. Prawdopodobnie było to związane ze zbyt małą ilością filamentu użytego do budowy ścianek, które powstały w niewielkimi (w zasadzie niewidocznymi) przerwami. Przy druku kolejnej wersji użyłem innego filamentu i kazałem drukarce wykonać przedmiot wyciskając 5% plastiku więcej (parametr Flow w Marlinie) – co rozwiązało problem braku szczelności.

Pojemnik został podłączony do sterownika terrarium przez odpowiednią listwę zasilającą i postawiony na półce – tak, żeby mieć do niego łatwy dostęp przy uzupełnianiu wody:


O autorze

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze