Laywoo-d3 – drukowanie z drewna

18 Sty 2015

Laywoo-d3 (lub po prostu Laywood) jest to filament pozwalający na druk drewnopodobnych przedmiotów na zwykłych, niskobudżetowych drukarkach 3D. Jest to stosunkowo stary wynalazek, dostępny do kupienia od jakiś 2 lat (wzmianki o nim pojawiły się na 3ders.org już w 2002 roku). Niedawno odkopałem z dna szuflady jego próbkę i postanowiłem sprawdzić, jak właściwie wygląda druk z czegoś, co w 40% składa się z drewnianych wiórów.

20150106_093023

Filamentu miałem niestety raptem 30 g – więc w grę wchodziło wykonanie jedynie kilku niezbyt dużych przedmiotów. 250 g zwój Laywoo-d3 można kupić za 80-90 zł – jak widać specjalne filamenty są niestety dosyć drogie. Po ogólne informacje o korzystaniu z tego tworzywa odsyłam na get3d.pl.

Na początek eksperymentów puściłem 2 płaskie testowe modele – kwadrat o boku 2 cm oraz 4-cm ramkę. Pierwszym dużym zaskoczeniem było, że do drukowania z Laywooda w ogóle nie trzeba grzać stołu. Powstające na zimnej szybie przedmioty trzymały się niej tak mocno, że nie było opcji żeby cokolwiek się odkleiło czy chociaż podwinęło w trakcie druku. Jest to niezmiernie miłe – nawet dla tych, którzy posiadają drukarkę z podgrzewaną platformą (nie trzeba czekać na jej nagrzewanie i stygnięcie). Nie mówiąc już o tym, że odpada konieczność drukowania brimów czy innych struktur trzymających wydruk w miejscu oraz mazania szyby klejami czy lakierami.

20150106_100705

Kolejną ciekawostką jest to, że wydruki, mimo zimnego stołu, były początkowo dość elastyczne. Nie wystarczyło (tak jak w przypadku PLA czy ABSu) ich z jednej strony podważyć żeby odskoczyły od szyby. Na szczęście nie jest aż tak źle jak w przypadku filamentów Poro-Lay – za pomocą noża dało się je zdjąć ze stołu bez żadnych uszkodzeń.

W zależności od temperatury dyszy Laywoo-d3 przyjmuje jaśniejszą lub ciemniejszą barwę. Przy zalecanych minimalnych 180°C wydruki są jasnobrązowe, a po rozgrzaniu dyszy do maks. 245°C stają się wyraźnie ciemniejsze. Temperaturę można zmieniać ręcznie w trakcie druku, co pozwala uzyskać na przedmiotach efekt drewnianych słojów. Istnieją nawet specjalne narzędzia modyfikujące G-code tak, aby powstające wydruki miały na zmianę jasne i ciemne paski. Niestety przy ustawianiu wyższych temperatur filament potrafi samoistnie wyciekać z dyszy (mimo włączonej retrakcji) –  stąd linie wewnątrz ciemniejszej ramki:

20150106_103708

Po prostych modelach testowych przyszła kolej na coś ciekawszego – figurkę sowy w cylindrze.

20150106_130517

Pomijając jedno tajemnicze zatkanie dyszy, druk sowy wielkości 8 cm nie przysporzył specjalnych problemów. Niestety efekt końcowy wyszedł mocno średnio – o ile przy płaskich powierzchniach Laywood wygląda bardzo ładnie, to wykonane z niego detale wyszły naprawdę słabo. Nie jest to tak gładki materiał jak PLA czy ABS (i na tym w sumie polega jego urok) i trzeba się liczyć z tym, że drobne szczegóły modelu mogą nie wyjść najlepiej.

20150106_131511

Kolejnym testem był druk wazy – obiektu składającego się z dna i możliwie cienkich ścianek. Wydruk skończył się niestety kompletną klapą – ścianki o grubości pojedynczej warstwy okazały się tak wiotkie, że w co chwila były wyginane przez poruszającą się głowicę drukarki. W wydrukowanym fragmencie widać też dużo braków. Całość po wydrukowaniu była tak miękka, że dawała się zgniatać w palcach.

20150106_135925

Za to naprawdę udanym wydrukiem okazały się płaskie kolczyki wg. narysowanego przez Olę projektu (do pobrania z Thingiverse). Po wydrukowaniu zostały przetarte papierem ściernym, nieco poprawione za pomocą nożyka do papieru i udekorowane plastikowymi koralikami:

20150106_170454

Ostatnim eksperymentem był druk zasuwanego pudełka, a właściwie (z powodu kończącego się filamentu) jedynie jego części. W wykonaniu autora projektu pudełko wygląda tak:

RoolTopBox

Na początek wydrukowałem zasuwaną klapkę, która wyszła bezbłędnie. Ciekawą rzeczą w przypadku drukowania z Laywooda na szklanym stole jest to, że mimo ogólnej chropowatej faktury przedmiotów, ich spodnia powierzchnia jest idealnie gładka – przypominając polakierowane drewno:

20150106_160114

Podczas druku właściwej części pudełka skończył się filament – dlatego zatrzymując na chwilę drukarkę załadowałem zielone PLA. Obydwa materiały bardzo ładnie skleiły się ze sobą. Niestety o ile Laywoo-d3 nie kurczy się podczas druku, z PLA ten problem już występuje – co zrujnowało całą koncepcję druku pudełka z drewnianymi bokami. Po położeniu kilku warstw PLA wydrukowane z Laywooda fragmenty zaczęły się stopniowo podwijać do góry, aż do ich całkowitego odklejenia od stołu. Myślę że zastosowanie odpowiednio szerokiego brimu na pierwszej warstwie zapobiegłoby takiej sytuacji.

20150110_113122

Niemniej – moje wrażenia z korzystania z Laywooda są dość pozytywne. Wydrukowane z niego przedmioty są „mocno drewniane” – zarówno jeśli chodzi o kolor, fakturę jak i nawet zapach. Podczas druku tworzywo bardzo ładnie się topi i dzięki braku skurczu nie odkleja od stołu. Głównym minusem jak dla mnie jest jego mniejsza dokładność przy odwzorowywaniu szczegółów. Jednak wydrukowane przedmioty w miarę łatwo poddają się obróbce, więc niektóre defekty powinny być możliwe do poprawienia.


O autorze

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze