Upgrade drukarki – część I

01 Mar 2015

Parę tygodni temu moja drukarka otrzymała zestaw nowych części, związanych z wprowadzonymi niedawno udoskonaleniami konstrukcji. O wszystkich zmianach w drukarce, podpatrzonych na targach w Warszawie pod koniec zeszłego roku pisałem w osobym tekście. Dzięki uprzejmości chłopaków z Monkeyfab mogłem w swojej maszynie wprowadzić niektóre z tych nowości – ulepszone wózki osi Z razem z całą osią X, nowe mocowanie do szyby na powierzchni stołu oraz mocowanie do wyłącznika krańcowego osi Z.

Wprowadzenie wszystkich tych udoskonaleń wymagało wymiany kilkudziesięciu części:

  • Wałków osi X
  • Paska napędowego osi X
  • Pływających nakrętek osi Z
  • Stalowych płytek do wózków osi Z
  • Ceramicznej maty do stołu grzewczego
  • Ponad 25 różnych elementów poliwęglanowych

Całą akcję zacząłem od prostszej części, czyli od stołu. Główną rzeczą która się w nim zmieniła jest sposób mocowania szyby – obecne do tej pory metalowe spinacze (buldogi) zostały zastąpione poliwęglanowymi, obrotowymi łapkami. Dzięki temu zdejmowanie i zakładanie szyby stało się szybsze i prostsze. Przy okazji zniknął problem dzwoniących metalowych elementów spinaczy, które potrafiły wpaść w rezonans ruchomymi elementami drukarki.

Na początek – demontaż istniejących elementów:

Widoczne na ostatnim zdjęciu poliwęglanowe kątowniki zostały zastąpione krótszymi i cieńszymi odpowiednikami. Ich wymiana wymagała wywiercenia nowych otworów w znajdującej się pod nimi platformie:

Przed włożeniem nowej ceramicznej izolacji wkręciłem w rogach platformy 4 śruby, mające podtrzymać na odpowiedniej wysokości płytę grzewczą. Nie jestem do końca przekonany co do tych śrub – jako że ich regulacja powinna być dość dokładna, tak aby płyta była idealnie dociśnięta do znajdującej się nad nią szyby. Myślę że lepiej byłoby dać matę bez wycięć w rogach, tak żeby równomiernie dociskała element grzewczy, ew. zastąpić śruby odpowiednimi sprężynami (co później sam zrobiłem).

20150201_105131

Platformę z nowymi elementami przykręciłem do czarnej, metalowej płyty poruszającej się w osi Y, mocując przy tym nowe, obrotowe łapki:

20150201_115650

W porównaniu do starych buldogów, łapki zdecydowanie mniej zachodzą na szybę – co eliminuje ryzyko, że głowica zaczepi o nie podczas poruszania się wzdłuż krawędzi stołu (co potrafiło się zdarzyć przy korzystaniu ze spinaczy):

20150201_115912

Rzeczą, która mnie nieco zaniepokoiła jest brak przestrzeni na przewody płyty grzewczej w miejscu, gdzie są one dociskane do maty. W związku z tym znajdująca się niżej poliwęglanowa platforma wygina się ok.  1 – 1.5 mm w dół. Za jakiś czas rzucę okiem na to miejsce – może po jakimś czasie przewody wcisną się wgłąb ceramicznej izolacji.

Po złożeniu wszystkich elementów stołu przyszła kolej na test drukarki. Przy pierwszym wydruku okazało się, że coś jest ewidentnie nie tak – drukowany przedmiot „rozjechał się” w poziomie w kilku miejscach:

20150203_175808

Zwykle taki efekt występuje, gdy jeden z silników w drukarce gubi kroki, np. w skutek przeciążenia. W tym wypadku okazało się, że szyba na której powstaje wydruk jest po prostu za słabo dociśnięta do pozostałych elementów stołu. Głowica drukarki zaczepiając o nieco zawinięte do góry fragmenty wydruku przesunęła w poziomie cały model razem ze szkłem – łącznie na jakieś 12 mm w prawo:

Rozwiązanie problemu okazało się dość proste – po pierwsze nieco odkręciłem śruby podtrzymujące płytę grzewczą tak, żeby znajdowała się odrobinę wyżej i była bardziej dociśnięta do szkła. Po drugie – usunąłem podkładki umieszczone wcześniej pod łapkami, tak żeby poliwęglanowe elementy mocniej dociskały szybę:

Po wykonaniu tych 2 czynności wydruk przestał uciekać:

20150202_224351

Wymiana pozostałych elementów drukarki (osi X oraz wyłącznika krańcowego Z) okazała się dużo bardziej skomplikowana – dlatego kolejne kroki upgrade’u opiszę w osobnym artykule.


O autorze

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze