PRZESTAŃ DRUKOWAĆ G…O

13 Cze 2017

Odkąd pamiętam, ludzie sprzedający domowe, desktopowe drukarki 3D powtarzali, że za ich pomocą można sobie wydrukować „wszystko”. Pamiętam także, że dość szybko pojawiało się to samo pytanie – „wszystko, czyli co…?”. Teoretycznie każdy miał na myśli jakieś przedmioty użytkowe, bądź trudno dostępne części zamienne do urządzeń (np. legendarna, „popsuta klapka do pilota”). Niestety w znakomitej większości przypadków kończyło się to inaczej – świeżo upieczony użytkownik drukarki 3D drukował co popadnie z Thingiverse – wazony, breloczki, podstawki, kompletnie niefunkcjonalne gadżety, bądź figurki postaci z filmów lub gier. Ostatecznie kończył z masą wydrukowanego, plastikowego badziewia, które było mu kompletnie zbędne, zaśmiecając biurko, lub inne zakamarki mieszkania.

Holenderski projektant – Dave Hakkens, stworzył film, w którym obnaża największy sekret domowego druku 3D: zwykły posiadacz drukarki 3D nie ma po prostu co drukować. Najpopularniejsze platformy z darmowymi modelami do druku 3D są przepełnione setkami tysięcy nikomu niepotrzebnych projektów, nie przedstawiających jakiejkolwiek wartości użytkowej. Ludzie pobierają je i drukują, ponieważ nie mają za bardzo innego pomysłu jak praktycznie wykorzystać swoje urządzenie?

Hakkens uruchomił inicjatywę pod bardzo chwytliwym tytułem – „STOP PRINTING CRAP” (w wolnym tłumaczeniu: „PRZESTAŃ DRUKOWAĆ G…”), w ramach której zachęca posiadaczy drukarek 3D do przemyślanego korzystania ze swoich drukarek 3D. Czy też mówiąc wprost – używania ich do tworzenia wartościowych rzeczy, a nie bezużytecznych gadżetów, na które najzwyczajniej w świecie szkoda plastiku…

Nie ukrywam, że inicjatywa Hakkensa strasznie mnie rozbawiła (powyższy film jest genialny!), ponieważ opisuje dokładnie to samo, co sam zauważyłem i opisywałem na łamach Centrum Druku 3D praktycznie od samego początku istnienia serwisu – aby kupić drukarkę 3D, trzeba mieć do tego jakiś powód. Niskobudżetowa drukarka 3D nie służy do drukowania „wszystkiego co sobie wyobrazisz” – po pierwsze potrafi stworzyć rzeczy wykonane tylko z tworzywa sztucznego, a po drugie nasza wyobraźnia musi zostać ograniczona geometriami, które urządzenie będzie w stanie wydrukować. Drukarka 3D to narzędzie do pracy – takie samo jak frezarka CNC, WaterJet, lub wręcz wiertarka lub wyrzynarka.

Chociaż muszę się przyznać, że przeszedłem dokładnie tą samą drogę, którą Hakkens przedstawił w swoim filmie… Też zaczynałem od drukowania wazoników, breloczków i figurek. Z czasem, gdy wchodziłem w posiadanie coraz lepszych urządzeń opartych o coraz lepsze oprogramowanie do cięcia modeli 3D i generowanie GCODE, moje wydruki stawały się coraz bardziej skomplikowane i wymagające. Ale koniec końców przedstawiały zawsze tą samą wartość użytkową – czyli żadną…

Wiecie, że przez cztery lata korzystania z drukarek 3D nie stworzyłem absolutnie nic, z czego bym na co dzień korzystał?

Każdy ma takie pudełko, w którym trzyma mnóstwo niepotrzebnych wydruków 3D, których szkoda mu wyrzucić…

Nie liczę tutaj naturalnie wydruków, które wykorzystywaliśmy w codziennej pracy – modeli prezentowanych na różnego rodzaju eventach, targach i szkoleniach. Modeli testowych, na bazie których pisaliśmy nasze artykuły, recenzje i testy drukarek 3D oraz filamentów. Chodzi mi o przedmioty, które wydrukowałem (lub wcześniej sam zaprojektowałem), ponieważ były mi do czegoś naprawdę potrzebne. Jakiś uchwyt, obudowę, czy wspomnianą wcześniej klapkę do pilota. Nigdy. Gdybym kupił drukarkę 3D do domu, to dziś zapewne stałaby w kącie pokoju lub garażu, będąc swoistym wyrzutem sumienia z powodu całej masy pieniędzy wyrzuconych w błoto.

Nie będzie chyba też dla Was zaskoczeniem jeśli napiszę, że mimo posiadania w tej chwili siedmiu drukarek 3D, żadna z nich nie stoi u mnie w domu? Bo i po co…?

Oczywiście znajdzie się rzesza osób, które w przeciwieństwie do mnie każdego miesiąca znajduje przynajmniej po kilka powodów, dla których korzysta w domu z drukarki 3D. Niestety ani ja, ani miliony innych osób na świecie nigdy ich nie znajdzie… Drukarki 3D służą do pracy. Dlatego lansowany w latach 2012-2015 projekt „drukarki 3D w każdym domu” poniósł tak spektakularną klęskę. Dlatego najchętniej kupowanymi drukarkami 3D do domu są wciąż zestawy do samodzielnego montażu, gdzie największą zaletą jest możliwość samodzielnego zbudowania urządzenia, które potrafi tworzyć przedmioty przestrzenne. Kupują je ludzie, którzy po prostu lubią majsterkować i składać sprzęt elektromechaniczny. To że on potem drukuje to swoista „wartość dodana”.

Źródło: www.davehakkens.nl via www.develop3d.com


O autorze
Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.


ARTYKUŁY POWIĄZANE
  • Blazi

    Z drukarkami pracuję na codzień od kilku lat a w domu mam wydrukowaną podstawke pod tablet, małe pudełko ozdób świątecznych i zabawkę logiczną. Pudełko z „plastikowymi śmieciami” wylądowało w koszu kilka lat temu zanim na dobre zaczęło się zapełniać.

  • Z rzeczy przydatnych „w domu i zagrodzie” mam wydrukowane:
    1. Nóżki pod regał magazynowy. Regał, na którym stoją drukarki 3D.
    2. Tacka odbiorcza do drukarki laserowej, stojącej w moim biurze, do którego chadzam zajmować się drukiem 3D.
    Ups… :D

  • marek

    Szlachetna inicjatywa – popieram :)

    Ja w zasadzie drukuję tylko same przydatne przedmioty z których 80% to różnego rodzaju, przejściówki/uchwyty/mocowania.

    • A drukujesz je dlatego, że są Ci potrzebne w firmie zajmującej się produkcją… filamentu do drukarek 3D, czyż nie? :)

      • marek

        TRUE xD

Ostatnie komentarze