Projekt Tygodnia – Żyrandol

06 Lip 2017

Rozpoczynamy nowy cykl, w którym będziemy prezentować ciekawe, zaskakujące, przydatne, a czasem zupełnie bezsensowne i bezużyteczne projekty, znalezione w otchłani Internetu. Nie będziemy jednak ograniczać się tylko i wyłącznie do technologii FDM, pokusimy się również o wydruki z żywicy oraz o użycie innych, pozostających na razie w tajemnicy maszyn i urządzeń. Jeżeli jakiś ciekawy model na pierwszy rzut oka wydaje się być niemożliwy do wykonania lub z jakiś innych powodów trafi na główną stronę Thingiverse, to istnieje duża szansa, że wyląduje również na platformie roboczej jednej z naszych drukarek 3D, a efektem końcowym z pewnością się z Wami podzielimy.

Zaczynamy od czegoś bardziej ambitnego, niezwykle przydatnego i efektownego zarazem. Żyrandol, każdy z nas ma ich w domu co najmniej kilka, ale nie dla każdego jest to element wyposażenia na tyle istotny, żeby jego brak jakoś szczególnie mu doskwierał. Mam tu na myśli… siebie. Przez wiele miesięcy (a może nawet parę lat?) zupełnie nie przeszkadzały mi oprawki remontowe zwisające z sufitów mieszkania. W końcu jednak, dla świętego spokoju (nie muszę chyba pisać wprost co mam na myśli?), postanowiłem w końcu to zmienić i drukarka 3D trochę mi w tym pomogła.

Lista zakupów:

  •  profil aluminiowy do montażu karton-gipsu,
  • przewód do lamp (zwykły lub w peszlu),
  • kostki elektryczne,
  • czarna, matowa farba do metalu,
  • oprawki żarówek,
  • żarówki LED,
  • haczyki do montażu żyrandola.

Projektowany żyrandol przeznaczony jest na korytarz. Z założenia ma składać się z trzech oddzielnych lamp, ze światłem skierowanym w dół, nie rozpraszającym się na boki. Efekt taki zapewnia na przykład czarny PLA. Jako klosze wykorzystałem model wazy Dandelion. Wydrukowałem ich trzy sztuki, każdy w trybie wazy bez denka i wieczka.

W kolejnym etapie wykonałem maskownicę przewodów. Pierwszym krokiem jest docięcie profilu na odpowiednią długość, zeszlifowanie ciętych krawędzi oraz przewiercenie trzech otworów, przez które przewleczemy przewody. Ostatnim etapem prac nad maskownicą, jest pomalowanie jej na kolor czarny matowy.

Po przygotowaniu maskownicy, narysowałem oraz wydrukowałem z białego ABS specjalne płytki montażowe, wsuwane w rowki profilu aluminiowego. Pełnią one potrójną funkcję. Po pierwsze służą za element, do którego przykręciłem kostki elektryczne, po drugie izolują owe kostki od aluminiowej powierzchni profilu, a po trzecie wykorzystamy je jako uchwyty na haczyki, na których powiesimy cały żyrandol.

Czas na montaż elektryczny. Docinamy kabel na trzy równe kawałki, a następnie na jednym z końców każdego z nich mocujemy oprawkę żarówki. Na każdy z przygotowanych zwisów przewlekamy wydrukowane klosze i dopiero wówczas przewlekamy drugie końce przez maskownicę, gdzie spinamy je ze sobą. Nie musimy martwić się o montaż kloszy, ponieważ oprawka żarówki ułoży się w zwężeniu „wazonu” i na stałe pozostanie w takim właśnie ustawieniu.

Wystający z sufitu przewód podłączamy do jednej z kostek, a żyrandol zawieszamy na przygotowanych wcześniej haczykach. Wkręcamy żarówki i z przymrużonymi oczami przełączamy odpowiedni łącznik, licząc że zamiast dźwięku wybijanego korka, zobaczymy piękne światło. W zależności od preferencji możemy jeszcze wydrukować maskownice na fronty profilu aluminiowego.

W ramach projektu „światłość” wykonałem również oświetlenie kuchni…

…oraz pokoju córeczki.

Warto nadmienić, że drukowane żyrandole są naprawdę trwałe, ale należy pamiętać o używaniu wyłącznie żarówek LED. Najstarszy, wykonany przeze mnie projekt zrobiłem około czterech lat temu, a jego stan jest dokładnie taki sam jak w dniu jego wykonania.


O autorze

Łukasz Długosz – fan nowych technologii, druku 3D oraz gier komputerowych. Właściciel sklepu z filamentami i drukarkami 3D – filaments4U.com.


ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze