Drukowanie z elastycznej żywicy FLEXIBLE na The Form 2

06 Lis 2017

We wszystkich dotychczasowych artykułach poświęconych The Form 2 podkreślałem, jak prosta i bezproblemowa jest praca z tą drukarką 3D. Niestety zdarzają się wyjątki… Koniec końców wszystko zależy od żywicy, z której drukujemy. Znakomita większość z nich jest faktycznie banalna w obsłudze (o czym będziemy pisać w kolejnych artykułach), jednakże niektóre z nich wymagają stanowczo więcej pracy i bardziej specjalistycznego podejścia. Najlepszym przykładem jest drukowanie z żywicy elastycznej FLEXIBLE…

FLEXIBLE to żywica elastyczna, przypominająca właściwościami gumę. Występuje w kolorze szarym i jest droższa o niespełna 300,00 PLN od podstawowych materiałów Formlabs (white, black, grey i clear resin). Ma bardzo gęstą konsystencję i producent zaleca aby zarówno przed założeniem nowego kartridża z żywicą, jak i przed rozpoczęciem drukowania mocno nim wstrząsnąć. Dodatkowo należy ręcznie wymieszać żywicę w pojemniku za pomocą ramienia czyszczącego.

Z uwagi na swoje specyficzne właściwości, drukowanie 3D z FLEXIBLE jest możliwe wyłącznie na warstwach 0,05 mm i 0,1 mm – najniższa warstwa 0,025 mm jest niedostępna w oprogramowaniu. Kolejna ważna rzecz, to odpowiednie ułożenie modelu względem stołu roboczego. Z uwagi na wysoką gęstość żywicy, te fragmenty, które są bardziej masywne, powinny być skierowane bliżej powierzchni stołu. W innym przypadku może dojść do przesunięć modelu podczas wydruku, a w konsekwencji do przesunięć warstw.

Przykładem tego może być model Jabby the Hutta – jednej z najbardziej kultowych postaci z Gwiezdnych Wojen:

Po użyciu opcji ONE CLICK PRINT, PreForm ułożył model w następujący sposób:

Nie byłem z niego zadowolony, gdyż struktury podporowe nachodziły na „twarz” postaci, co wiązałoby się z tym, że po usunięciu podpór zostałyby na niej ślady po nich. Postanowiłem więc poeksperymentować z ułożeniem modelu tak, aby głowa Jabby wisiała swobodnie zanurzona w żywicy, bez dodatkowych supportów:

To był błąd… Cały ciężar modelu znalazł się na jego szczycie (tj. głowie) i zabrakło jakichkolwiek struktur podporowych, które by je podtrzymywały. Efekt końcowy był taki, że w trakcie drukowania, górna część z trudem odrywała się od dna pojemnika z żywicą i sukcesywnie się przesuwała. Chociaż poniższe video może tego w pełni nie oddawać, byłem prawdziwie przerażony widząc co się dzieje, obawiając się, że lada chwila cały model zerwie się ze stołu – lub podtrzymujących go od dołu supportów…

Efekt końcowy był fatalny i model nadawał się tylko do wyrzucenia. Pierwsza nauka – drukując z żywicy FLEXIBLE należy wierzyć domyślnym ustawieniom generowanym przez PreForm…

Kolejne próby były już dużo bardziej udane. Wydruki wychodziły bezproblemowo i nie doszło już do żadnych kolejnych odkształceń.

Niestety po zakończonym wydruku wyszły na jaw dwie kolejne, specyficzne kwestie związane z FLEXIBLE… Pierwsza to czas potrzebny na dodatkowe naświetlenie wydruku. W przypadku standardowych żywic (oraz wybranych specjalnych), model wystarczy wystawić na światło słoneczne na czas kilkunastu minut, aby żywica w pełni się utwardziła i straciła lepkość. W przypadku żywicy elastycznej ten czas jest musi być bez porównania dłuższy – nawet po całej dobie ekspozycji na naturalne światło UV (uwzględniając w tym noc…), wydruki nadal są nieco lepkie w dotyku.

Rozwiązaniem jest naświetlanie ich niezależną lampą UV, najlepiej przy pomocy dedykowanej stacji oferowanej przez Formlabs – FormCure. My niestety takowej nie posiadamy, więc musieliśmy zdać się na siły natury. Po dwóch – trzech dniach „opalania” się w świetle słonecznym, wydruki stawały się zdatne do kontaktu, bez uczucia „przyklejenia się” do nich.

Jedną z największych zalet technologii Formlabs jest bezproblemowe usuwanie podpór z modelu. W niektórych przypadkach jest możliwe wręcz bez używania jakichkolwiek narzędzi – podpory łamią się jak słone paluszki nie pozostawiając większych śladów na powierzchni modelu. W przypadku FLEXIBLE nie jest to możliwe – supporty są integralną częścią modelu i trzeba je odciąć cążkami.

Niestety pozostawia to na nich widoczny ślad…

Chociaż da się to wyszlifować, nie zawsze jest to możliwe z uwagi na geometrię modelu.

Podsumowując, żywica FLEXIBLE nie bez powodu należy do kategorii „materiałów specjalnych”. Aby z niej korzystać, musimy mieć naprawdę jasno sprecyzowaną potrzebę, a i same modele nie powinny charakteryzować się zbyt złożoną geometrią.

Same wydruki posiadają za to fantastyczną giętkość i elastyczność, niemożliwą do osiągnięcia w technologii FDM. W zależności od zadanej grubości ścianki modelu (zadanej podczas projektowania – nie przygotowywania modelu do druku 3D), efekt może być naprawdę wyjątkowy.


O autorze
Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.


ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze