Kudo3D Bean – zawartość zestawu

08 Cze 2018

Pod koniec ubiegłego miesiąca opisywałem swoją przygodę z zakupem Kudo3D Bean. Prześledziliśmy całą drogę od startu kampanii na Kickstarterze, aż po odbiór drukarki 3D z rąk kuriera. Nadszedł czas aby przyjrzeć się nieco temu, co otrzymaliśmy w zestawie z zamówionym urządzeniem.

To co od razu rzuca się w oczy, to waga i rozmiar pudełka. Pomimo, że wymiary drukarki 3D były znane jeszcze przed startem kampanii, to z jej faktycznych rozmiarów zdałem sobie sprawę dopiero po jej zobaczeniu. Podsumowując karton, jak na drukarkę 3D, jest bardzo mały oraz stosunkowo lekki. Na plus zaliczyć można to, że na pudło naniesiono grafiki, przez co prezentuje się ono bardziej profesjonalnie.

Pierwsze na co natrafimy po otwarciu kartonu jest skrócona instrukcja obsługi, czyli tak zwany „szybki start”. W przystępny sposób, za pomocą prostych obrazków, dowiemy się jak przygotować i uruchomić drukarkę 3D, w jaki sposób wykonać pierwszy wydruk oraz jak przebiega cały proces postprocesingu.

Tuż pod instrukcją znajduje się wykonana z pianki wytłaczanka, która oprócz ochrony umieszczonej poniżej drukarki 3D zawiera „kieszeń” na pudełko z akcesoriami. Znajdziemy w nim zamówiony jako opcja WiFi Repeater wraz z jego instrukcją obsługi, kabel sieciowy, jedną parę rękawiczek, śruby do skręcenia kuwety na żywicę, miniaturowy lejek oraz gumową ściągaczkę, dzięki której odzyskamy możliwie największą ilość niezużytej w trakcie drukowania żywicy, zalegającej na dnie kuwety. Ciekawostką jest fakt, że pojemnik na akcesoria stanowi jednocześnie pojemnik do postprocesingu, w którym będziemy doświetlać wykonane wydruki 3D.

W kolejnym, tym razem tekturowym, pudle odnajdziemy resztę niezbędnych akcesoriów. Pośród nich znajduje się buteleczka z próbką żywicy w kolorze zielonym, zasilacz drukarki 3D, szpachelka do zdejmowania wydruków z platformy roboczej oraz uchwyt na platformę, dzięki któremu możemy zawiesić ją nad pojemnikiem do posprocesingu, w czasie kąpieli modelu w alkoholu IPA lub w wodzie.

Na samym dnie pudełka znajduje się bardzo dobrze zabezpieczona drukarka 3D Kudo3D Bean. Całość zapakowana jest w folię ochronną, a bezpośrednio pod osłoną komory roboczej umieszczono piankową wytłaczankę, dzięki której pokrywa nie ma możliwości przemieszczać się w transporcie. Do jednej ze ścian osłony przyklejono woreczek z dodatkowymi foliami na dno kuwety.

Wspominałem na początku, że całe pudło jest zaskakująco małe i lekkie. O ile sama drukarka 3D jest naprawdę niewielka, to jej waga jest zaskakująco duża. Całość sprawia więc solidne wrażenie. Z przodu urządzenia znajdziemy jedynie podświetlane wycięcia z logo producenta. Z tyłu natomiast umieszczono włącznik, wejście na kabel zasilający oraz gniazdo kabla sieciowego. Powyżej nich wycięto otwory, za którymi dostrzec można wentylator.

Wewnątrz komory znajdziemy przykręcaną kuwetę na żywicę oraz platformę, która mimo solidnego wykonania, może budzić pewne wątpliwości co do giętkości blachy, z której ją wycięto. Mam nadzieję, że podczas zdejmowania wydruków nie będzie się ona wyginać, ponieważ mogłoby to zaburzyć proces jej poziomowania. Szyna osi Z wydaje się być dostatecznie sztywna, obiekcje (estetyczne) może budzić jednak rzucająca się w oczy krańcówka osi Z. Myślę, że można było zatopić ją nieco niżej w obudowie, tak aby jej czerwień nie przyciągała tak bardzo uwagi.

W kolejnej części zajmiemy się przygotowaniem Kudo3D Bean do pierwszego wydruku.

Zdjęcie przewodnie: www.kickstarter.com

O autorze

Redaktor Naczelny 3D w praktyce. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, fan gier komputerowych oraz właściciel sklepu filaments4U.com.

Ostatnie komentarze