Test 3DPEN-2 – czy tani długopis 3D jest dobrym pomysłem na prezent świąteczny dla dziecka?

Kategoria: Testy 23 Lis 2018

Czy pamiętacie jak w dzieciństwie oglądając bajkę „Zaczarowany ołówek” marzyliście o tym, aby samemu wykreować  coś zaczarowanym ołówkiem, a potem aby to przybrało realnego wymiaru? Oto przedstawiam Wam 3DPEN-2 pióro dzięki któremu wrócicie znów do dziecięcych lat i to już za niecałe 70 złotych. Wielu z Was zastanowi się zapewne czy za taką cenę można kupić coś co warte jest uwagi? Zapraszam więc do zapoznania się z poniższym testem.

Dlaczego do testu wybraliśmy ten właśnie model? Część odpowiedzi już znacie, rozsądna cena jak za współczesną technologię. Najważniejszym powodem wyboru tego Pena był jednak fakt, że po raz kolejny plasuje się on na szczycie listy „TOP 10 najczęściej sprzedawanych długopisów 3D na portalu Allegro”. To skłoniło mnie do sprawdzenia czemu klienci pokochali ten właśnie model. Łatwo zauważyć, że ten długopis 3D sprzedaje się częściej niż dziewięć pozostałych modeli z TOP10 razem wziętych.

Opis zawartości zestawu

Na portalu aukcyjnym wybraliśmy zestaw rozszerzony, czyli długopis 3DPEN-2, 10 filamentów (3 dodawane od producenta, plus 7 od sprzedawcy) jak i szablony, które pomogą najmłodszym w zabawie z tym urządzeniem. O samych szablonach napiszę więcej w dalszej części materiału. Samo pudełko, w które zapakowano naszego dzisiejszego bohatera  jest niewielkich rozmiarów (215 x 163 x 59 mm).

Szata graficzna opakowania wskazuje, że mamy do czynienia z produktem z niższej półki, lecz na plus trzeba powiedzieć, że samo opakowanie jest wystarczająco mocne do zabezpieczenia jego zawartości. Na naszym widnieje naklejka hologramowa importera „ORGINAL model V2 2018”. W pudełku znajduje się plastikowana „kuwetka” z przegródkami, w jednej znajduje się nasz długopis 3D wraz z prostą podstawką, w drugiej zasilacz 220-240V AC, 50/60Hz. Luzem dodano też mini instrukcję obsługi oraz 3 filamenty PLA po około 3 m każdy.

Wygląd oraz funkcjonalność

3DPEN-2 2018 jest wykonany z plastiku, który nie wygląda jakoś spektakularnie, ale spasowanie jest solidne, a dzięki specjalnemu wyprofilowaniu dobrze leży w dłoni. Sam długopis mimo „topornego” wyglądu jest stosunkowo lekki, waży około 62g. Na obudowie mamy dwa duże przyciski do cofania i ładowania filamentu, a po ich przeciwnej stronie umieszczono duże przesuwne sterowanie prędkością podawania filamentu.

Kolejna rzeczą która rzuca się w oczy to mały wyświetlacz LCD, na którym wyświetlany jest rodzaj filamentu (PLA/ABS) jak i temperatury pracy naszego urządzenia. Do sterowania wyświetlaczem służą dwa małe przyciski, nie można mieć zastrzeżeń do ich działania. Wejście na zasilanie znajduje się w tylnej części długopisu, dzięki czemu nie przeszkadza ono przy pracy z urządzeniem. Na tej samej tylnej części znajduje się mały otwór na filament. Po drugiej stronie mamy wystającą końcówkę dyszy (większa jej część jest bezpiecznie schowana).

Pierwsze wrażenie

3DPEN-2 pracuje w miarę cicho. Podczas „drukowania” natężenie dźwięku waha się w granicach 23-26dB, a kiedy wkładamy lub wyciągamy filament wzrasta do ponad 34dB. Jest to spowodowane tym, że przy tych operacjach silniczek podajnika znacznie szybciej pracuje. Jeśli jesteśmy już przy temacie cofania filamentu, trzeba bardzo uważać by podczas pracy przypadkowo nie wcisnąć tego przycisku. Niejednokrotnie zdarzyło mi się to, czy to podnosząc długopis, czy też podczas drukowania poprawiając go sobie w ręku. Okazywało się wówczas, że delikatnie dotknęliśmy przycisk cofania i cały filament wysuwa nam się z długopisu 3D. W takim wypadku znów musimy czekać aż załaduje się od nowa.

Pamiętajmy by po wyjęciu filamentu z długopisu 3D odciąć równo końcówkę, tę która będzie wchodziła w dyszę naszego długopisu. Niby omyłkowe wciśnięcie przycisku wysuwania filamentu można zatrzymać przez kolejne kliknięcie w ten przycisk, ale odradzam to, ponieważ naprawdę łatwo zablokować dyszę. Lepiej by było gdyby producent zmienił działanie tej funkcji na „podwójne klikniecie” lub dłuższe przytrzymanie przycisku. Jeszcze jedna rzecz mogła by być poprawiona, w obecnej postaci przycisk do kontrolowania prędkości podawania filamentu jest mało dokładny, a sterowanie nim podczas drukowania jest uciążliwe jeśli w tym samym czasie drukujemy jakiś detal.

Jednak użytkowanie długopisu 3D nie sprawia większych problemów. Mimo topornych rozmiarów jest poręczny, pracowałem nim około 6 h ciągiem i nie odczuwałem jakichś specjalnych niedogodności. Urządzenie w miejscu gdzie trzymamy nie było jakoś szczególnie gorące, a osłonka dyszy świetnie się sprawdza jako zabezpieczenie (wiadomo sama dysza jest gorąca i trzeba uważać). Przypadkowe muśnięcie rozgrzanej dyszy u dorosłego człowieka nie wywoła większych szkód, jednak dzieci które mają delikatniejszą skórę mogą bardziej to odczuć. Dodajmy do tego jeszcze szok/strach małego człowieka i płacz mamy murowany.

Do kogo skierowane jest to urządzenie?

3DPEN-2 skierowany jest do osób które zaczynają swoją przygodę z tą formą „drukowania 3D”. Możliwość samodzielnego sterowania temperaturą będzie gratką dla osób, które chcą jeszcze bardziej kontrolować gęstość wypływającego filamentu. Prawdopodobnie osoby leworęczne, będą miały ułatwioną obsługę ze względu na łatwiejszy dostęp do sterowania prędkością podawania filamentu.

Podsumowanie

Opisywany przeze mnie długopis 3D kosztuję niecałe 70 złotych (zależy od doboru aukcji) i urządzenie to jak na tak niską cenę sprawuje się całkiem dobrze. Jest ono godnym rozważenia pomysłem na prezent pod choinkę. Bardziej roztropne dzieci w wieku 4 lat będą mogły wraz z rodzicami kolorować kolorowanki, co idealnie sprawdza się do ćwiczenia posługiwania się długopisem 3D, a dodatkowo odciąga dzieci od telewizorów, laptopów itp. Takie drukowanie zabiera sporo czasu, pamiętajmy o tym zanim siądziemy do jakiegoś projektu.

Wspominałem na wstępie, że w zestawie znajdował się również szablon i kolorowanki w postaci elektronicznej, które wysyłane są na naszego maila. Nie są one jakieś szczególne, a w Internecie znajdziemy znacznie ciekawsze szablony, które będą bardziej dostosowane do ich przeznaczenia. Te które my otrzymałem mają czasem zbyt mały detal by móc je wydrukować.

Bez wątpienia polecam 3DPEN-2 2018, plus indywidualny zakup filamentów. Ja drukowałem tylko z  PLA (pewnie wielu rodziców też zdecyduje się tylko na niego) i filament o długości 10 metrów znika dość szybko przy drukowaniu projektów przestrzennych. Na szczęście  filamenty do tych urządzeń można kupić w rozsądnych cenach.

Ocena: 7.5/10

O autorze
Piotr Habdas

Absolwent Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi. Projektant/grafik z wieloletnim doświadczeniem, miłośnik sportów wodnych. Od kilku lat pasjonat rzemieślnictwa ręcznego.

ARTYKUŁY POWIĄZANE
  • Krzysztof I

    To już jest trochę staroć… Ponad 4 letni długopis. Rozumiem ze tani ale samochody używane 20-letnie też są tanie:) Warto porównać z najnowszymi modelami nawet metalowymi ultracienkimi i lekkimi..które dają wiećje przyjemnosći z pracy z nimi..

Ostatnie komentarze