Metoda druku 3D przejrzystych soczewek oraz innych elementów przy wykorzystaniu technologii FDM

Kategoria: Poradniki 18 Gru 2018

Każdy użytkownik drukarki 3D, pracującej w technologii FDM, z pewnością spotkał się z zawodem w momencie drukowania swojego pierwszego modelu z transparentnego filamentu. Okazywało się bowiem, że idealnie przejrzysta żyłka daje efekt, który wprawdzie można uznać za przeźroczysty, ale nie było to coś na co większość liczyła. Okazuje się jednak, że główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest niemal wyłącznie dobór odpowiednich parametrów druku 3D oraz delikatny postprocesing samego wydruku. Dzięki tym czynnościom uzyskany efekt może być zgoła odmienny.

Metodę drukowania niemal idealnie transparentnych modeli opracował Tomer Gluck, twórca bloga FennecLabs. Prace nad doborem właściwych ustawień oraz całej metodyki trwały od momentu zakupu jego pierwszej drukarki 3D.

Powodem, przez który większość wydruków z transparentnego filamentu jest półprzeźroczysta jest przede wszystkim powstawanie małych pęcherzyków powietrza, które rozpraszają przechodzące przez model światło. Bąbelki te działają jak małe soczewki, a ich pozbycie się jest zależne od zastosowania odpowiednich ustawień w programie przygotowującym model do druku 3D. Zakłądamy oczywiście, że pęcherzyki nie są spowodowane złą jakością wykorzystywanego tworzywa.

W swoich testach Tomer posłużył się drukarką 3D Prusa i3 MK3, transparentnym filamentem ABS Prusa oraz slicerem Cura. Jego rekomendowane ustawienia druku przedstawiają się następująco:

  • wysokość warstwy: 0,05 mm,
  • gęstość wypełnienia: 100 %,
  • infill overlap: 6 %,
  • flow: 108 %,
  • prędkość druku: 24 mm/s,
  • chłodzenie wydruku: wyłączone,
  • temperatura głowicy: 255oC,
  • temperatura platformy roboczej: 100oC,
  • średnica dyszy: 0,4 mm.

Do rzeczy równie istotnych, które mogą wpłynąć na powodzenie projektu, możemy zaliczyć przede wszystkim czystość głowicy. Wszelkie zanieczyszczenia mogą mieć bowiem wpływ na załamywanie się światła w modelu. Uwagę musimy zwrócić również na drukowanie drugiej warstwy modelu. Głowica drukująca powinna znaleźć się na tyle blisko pierwszej warstwy aby wcisnąć w wolne przestrzenie roztopiony filament, jednocześnie nie rysując jej powierzchni.

Kolejnym krokiem jest odpowiedni postprocesing. Wykonany model początkowo nie odróżnia się zbytnio od tego, do czego można dojść na zwykłych ustawieniach druku. Powierzchnia obiektu musi zostać przeszlifowana papierem ściernym o gradacji od 600 do 4000. Warto pamiętać, że w czasie druku powinniśmy unikać stosowania podpór, dlatego wszystkie zaprezentowane przez Tomera modele są płaskodenne.

Wykonane tą metoda soczewki Tomer Gluck wykorzystuje do zabawy z laserami. Udało mu się również uzyskać ciekawy efekt „zatopionych” wewnątrz bryły obiektów, które wyglądają jakby wykonano je metodą grawerowania.

Źródło: www.fenneclabs.net

O autorze

Redaktor Naczelny 3D w praktyce. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, fan gier komputerowych oraz właściciel sklepu filaments4U.com.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze