Prusa Research prezentuje nową drukarkę 3D

Kategoria: Amatorskie drukarki 3D 14 Paź 2019

Josef Prusa to jeden z wizjonerów druku 3D, dzięki któremu niskobudżetowy druk 3D w technologii FDM wygląda, tak jak mamy możliwość go obecnie obserwować. Co ciekawe za sukcesem prowadzonej przez niego firmy stoi jedna niepozorna drukarka 3D, której popularność nadal nie zamierza słabnąć. Idąc jednak z duchem czasu Prusa Research wypuszcza na rynek nową, mniejszą konstrukcję, która w niższej cenie gwarantować ma znaną klientom na całym świecie jakość.

Ostatnie dwanaście miesięcy były dla Prusa Research dość pracowite. Najpierw ogłoszono, że firma zajmie się produkcją własnego filamentu, a następnie wprowadzono do oferty drukarkę 3D Prusa SL1. Tym razem do oferty Czechów dołącza Oryginal Prusa MINI, czyli mniejsza wersja ich flagowej konstrukcji typu FDM.

Jak sama nazwa wskazuje Prusa MINI to mniejsza wersja Prusy i3 MK3S. Poza rozmiarem konstrukcje te różni też wiele innych aspektów. Pierwszym, który od razu rzuca się w oczy jest sama budowa obu drukarek 3D. Każdy kojarzy wygląd Prusy i3 MK3S, Prusa MINI wyróżnia się na tym tle osią X poruszającą się na prowadnicy podpartej z jednej tylko strony. Tym samym oś Z napędzana jest przy pomocy jednej śruby.

Budowa nowej drukarki 3D nie wygląda szczególnie solidnie, ale znając jakość urządzeń tego producenta można nabrać większego zaufania do tej konstrukcji i mieć nadzieję, że są to tylko pozory. Odciążenie tej części drukarki 3D uzyskano zamontowaniem w niej ekstrudera typu Bowden, który umieszczony jest w miejscu, które nie powinno narażać całej ramy na zbytnie obciążenie. Głowica drukująca to bliźniacza konstrukcja zaczerpnięta z Prusy MK3S.

Poza powyższym podobieństwem obie drukarki 3D mają jeszcze wiele innych wspólnych cech. Zastosowano w nich taką samą płytkę magnetyczną, która montowana jest na platformie roboczej, zaimplementowano również automatyczną kalibrację płaszczyzny, na której wykonujemy wydruki 3D oraz udostępniono możliwość drukowania na takich samych wysokościach warstwy.

Z różnic wymienić możemy z kolei brak funkcji wznawiania wydruku po utracie zasilania, brak czujnika końca filamentu (możemy go jednak dokupić jako upgrade) oraz przede wszystkim mniejszy obszar roboczy, który w tym wypadku wynosi 180 x 180 180 mm. Prusa MINI dostępna jest poza tym tylko w zestawie do samodzielnego montażu, ale ten składa się z zaledwie trzech części, więc ilość czasu jaką musimy poświęcić na tę czynność nie powinna zająć więcej niż 30 minut.

Omawiana konstrukcja wyposażona jest dodatkowo w duży i czytelny kolorowy panel do kontrolowania wszystkich ustawień, który nie posiada jednak funkcji sterowania dotykiem. W opcji rozbudowy znajdziemy również moduł WiFi, którym możemy zastąpić komunikację przy pomocy kabla sieciowego.

Oryginal Prusa MINI dostępna jest w cenie 379 EUR, co przekłada się na około 1 665 zł brutto. Wysyłka urządzeń ma rozpocząć się pod koniec listopada, przewidując jednak duże zainteresowanie produktem, trzeba będzie zapewne uzbroić się w cierpliwość i poczekać nieco dłużej.

Źródło: www.blog.prusaprinters.org

O autorze

Redaktor Naczelny 3D w praktyce. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, fan gier komputerowych oraz właściciel sklepu filaments4U.com.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze