Anycubic Wash and Cure – unboxing oraz zawartość zestawu

Kategoria: Testy 15 Wrz 2020

Chiński producent niskobudżetowych drukarek 3D, firma Anycubic, z okazji pięciolecia swojego istnienia przygotowała wielką wyprzedaż swoich najpopularniejszych produktów, pośród których znalazło się między innymi Wash and Cure, przeznaczone do postprocessingu wydruków z żywic fotopolimerowych. Postanowiliśmy przetestować to urządzenie, zaczynając jednak od unboxingu oraz przejrzenia zawartości samego zestawu.

Urządzenie zakupione zostało na Aliexpressie za 481,44 zł. Biorąc po uwagę najniższą na moment zakupu cenę w jakimkolwiek polskim sklepie i odliczając od niej VAT oraz podatek, zakup na wspomnianym serwisie był o tyle tańszy, że można było odpuścić sobie starania o uzyskanie faktury, czy jakiegokolwiek innego dowodu zakupu. W cenie otrzymujemy również darmową wysyłkę kurierem DPD z magazynu w Polsce, chociaż paczka faktycznie została nadana w Czechach.

Anycubic Wash and Cure (WaC) przyjeżdża w małym, zgrabnym pudełku o wymiarach około 30 x 30 x 50 cm, które chociaż z pozoru wydaje się dość lekkie, w rzeczywistości jest całkiem ciężkie. Pozwala to mieć nadzieję na nieco lepszą jakość samego znajdującego się w nim urządzenia.

Wewnątrz kartonu znajdziemy solidne zabezpieczenie w postaci wykonanych z pianki wytłoczek.

Pod pierwszą warstwą pianki znajdziemy kabel zasilający wraz z zasilaczem, instrukcję obsługi w języku angielskim oraz drobne akcesoria w postaci kluczy imbusowych oraz łożyska.

Dzięki dużej ilości kolorowych grafik oraz przejrzystemu ułożeniu tekstu, instrukcja wydaje się być dość prosta i czytelna.

Zdejmując kolejną wytłoczkę, oczom naszym ukazuje się żółto-pomarańczowa osłona WaC…

… w której umieszczono zestaw kolejnych akcesoriów.

Znajdziemy tam między innymi zamykany pojemnik na ciecz do mycia wydruków 3D wraz z magnetycznym mieszadełkiem…

…koszyk do umieszczania wydruków i zanurzania ich w cieczy…

…obrotowy stolik do naświetlania wydruków…

…oraz zestaw różnego rodzaju uchwytów do zawieszania platformy z drukarki 3D.

Sama osłona myjki jest bardzo lekka i sprawia wrażenie dość taniej i mało wytrzymałej. Jest na tyle giętka, że od nowości nie pasuje precyzyjnie do reszty urządzenia, nie zachodząc idealnie na wyznaczone dla niej „prowadnice”.

W ostatniej wytłoczce znalazło się miejsce dla najważniejszej części całego zestawu Anycubic WaC, czyli jednostki sterującej. Jest to element najcięższy i sprawiający wrażenie dość solidnego.

Z przodu urządzenia znajdziemy dotykowy panel sterowania, za sprawą którego wybierzemy nie tylko tryb pracy, ale również czas jego działania.

Z prawej strony znalazło się miejsce na włącznik oraz otwory wentylacyjne.

Z lewej znajdziemy jedynie otwory wentylacyjne.

Z tyłu natomiast umieszczono tabliczkę znamionową oraz gniazdo przewodu zasilającego.

W korpusie Wash and Cure znajdziemy specjalne wytłoczenie na pojemnik do mycia wydruków 3D.

Współgra on z metalowym koszykiem, który zawieszamy na specjalnym uchwycie, dzięki czemu jego dno nie blokuje magnetycznego mieszadła.

W trybie naświetlania w miejsce, gdzie wcześniej umieszczony był pojemnik, zakładamy obrotowy stolik.

Wraz z nim umieszczamy jeden z dwóch dostępnych uchwytów na platformę roboczą drukarki 3D, z których jeden posiada możliwość regulacji wysokości.

Cały zestaw prezentuje się następująco.

W kolejnej części zapoznamy się nieco bliżej z jego obsługą.

O autorze
Łukasz Długosz

Redaktor Naczelny 3D w praktyce. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, fan gier komputerowych oraz właściciel sklepu filaments4U.com.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze