Długopis 3D SOYAN RP800A – unboxing, pierwsze wrażenia oraz opinia wstępna

Kategoria: Testy 04 Gru 2019

Kilka dni temu do naszej redakcji dotarła mała zgrabna przesyłka, w której znaleźliśmy długopis 3D firmy SOYAN. Jest to kolejne tego typu urządzenie, które przyjdzie nam przetestować. Czy wyższa cena, sugerująca sprzęt nieco lepszej klasy faktycznie przełoży się na jego jakość?

Moda na drukarki 3D niezmiennie rośnie, a wraz z nią popularność długopisów 3D, które cały czas zyskują swoich wielbicieli, czy to młodszych, czy też dorosłych użytkowników. Z tego też względu dzisiaj przyjrzymy się nieco długopisowi 3D mieszczącemu się w zakresie cenowym pomiędzy 120 złotych, a 200 złotych. Tak duży rozrzut ceny zależy od zawartości zestawu jak i miejsca robionych zakupów.

Długopis 3D, a dokładnie 3D PRINTING PEN RP800A firmy SOYAN,  zapakowany jest w solidne pudełko, które dobrze chroni zawartość podczas podróży, a dodatkowo, dzięki umieszczonej na nim grafice, sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z czymś bardziej profesjonalnym niż ze zwykłą zabawką.

Otrzymany przez nas zestaw zawiera:

  • Pióro 3D,
  • Ładowarkę USB, DC5V 2A (nasz adapter nie pasuje do polskich gniazdek),
  • Kabel USB 120cm,
  • 5 szablonów do ćwiczeń,
  • 3 zwoje filamentu, każdy kolor o długości 3 m (brak oznaczenia czy jest to ABS, czy PLA),
  • Instrukcję obsługi w języku angielskim,
  • Plastikowy mini śrubokręt.

Długopisem możemy drukować przy użyciu filamentów o średnicy 1,75 mm (ABS i PLA). Zalecane przez producenta temperatury to 210oC dla ABS i 175oC dla PLA. Zastosowana dysza o średnicy 0,6 mm powinna zapewnić dostateczną precyzję, lecz może również przyczynić się do zwiększonego czasu drukowania większych obiektów. Wymiary urządzenia to 175 mm x 17 mm x 20 mm, jego waga wynosi natomiast 40g.

Na górnej ściance urządzenia zainstalowano niewielkich wymiarów wyświetlacz, który w zupełności wystarcza, by zmieściły się tam najważniejsze informacje o filamencie, który będziemy chcieli użyć. Czytelna jest również aktualna, jak i docelowa, temperatura dyszy. Obok wyświetlacza umieszczono przyciski do ustawiania temperatury. Na kolejnej ściance znajdziemy dwa guziki oznaczone strzałeczkami, służą one do pobierania filamentu jak i wyciągania go z długopisu.

Dolna część „pena” posiada klapkę, dzięki której mamy dostęp do wnętrza urządzenia i w ten sposób możemy je serwisować. Samą klapkę łatwo się otwiera, jednak trzeba zachować ostrożność aby nie połamać jej zaczepów.

Ostatnia ze ścianek wyposażona jest w suwak, który służy do regulacji prędkości podawanego filamentu.

W dolnej części urządzenia znajduje się oczywiście dysza, która chroniona jest plastikową czarną obudową. Jej atutem są niewielkie rozmiary, co może być pomocne w czasie drukowania niewielkich i precyzyjnych elementów. Po przeciwległej stronie umieszczono gniazdo na przewód zasilający, jak również otwór na filament.

Wspominałem już, że opakowanie produktu sugeruje, że mamy do czynienia z czymś więcej niż zabawką. Faktycznie tak jest. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom, długopis sprawia natomiast wrażenie poręcznego. Sama obudowa nie wywołuje szybszego bicia serca, jest jednak solidna, a w połączeniu z dobrze spasowanymi i rozmieszczonymi przyciskami, całość sprawia pozytywne wrażenie.

Czas jaki potrzeba na uruchomienie urządzenia zdolnego do pracy z temperaturą 175oC, to około 1 minuta i  10 sekund. Kiedy podłączymy urządzenie do prądu i nie będziemy z niego korzystać, wyłącza się ono po 30 sekundach. 

Gdy w trakcie pracy odłożymy włączone pióro, to przez dwie pierwsze minuty będzie podtrzymywana zadana temperatura. Po upływie tego czasu urządzenie zacznie stygnąć, a po 30 sekundach wyłączy się. Pamiętajmy o tym podczas pracy, aby nie zostawiać bezczynnie długopisu z załadowanym filamentem. Takie działanie powoduje często usterki tego typu długopisów 3D. Kolejnym miłym atutem omawianego modelu jest jego cicha praca. Według naszych pomiarów jego głośność wynosi około 30 dB.

Nasze pierwsze wrażenia oraz opinia na temat długopisu 3D PRINTING PEN RP800A firmy SOYAN są jak najbardziej pozytywne. W kolejnej części zajmiemy się jednak testem bojowym, w którym sprawdzimy jak to urządzenie sprawdza się podczas czynności, do których zostało zaprojektowane.

O autorze
Piotr Habdas

Absolwent Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi. Projektant/grafik z wieloletnim doświadczeniem, miłośnik sportów wodnych. Od kilku lat pasjonat rzemieślnictwa ręcznego.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze