Ploter laserowy część X – czyszczenie i konserwacja układu optycznego

Kategoria: Warsztat 16 Lut 2020

Po rocznej przerwie wracamy do kontynuacji jednego z naszych najpopularniejszych cykli artykułów, dotyczących podstaw obsługi oraz eksploatacji ploterów laserowych. W dzisiejszej części zajmiemy się niezwykle istotnym tematem, dzięki któremu nasz ploter będzie pracował z większą wydajnością. Wykonamy czynności związane z czyszczeniem oraz konserwacją układu optycznego.

Każda maszyna, która jest eksploatowana w sposób ciągły wymaga raz na jakiś czas wykonania solidnego przeglądu. Z uwagi na fakt, że codziennie użytkuję 3 plotery laserowe CO2 przyszedł czas na duży przegląd jednej z tych maszyn.

Pracę rozpoczynam od największego “lasera”, którego pole robocze wynosi 1000 x 600 mm, a moc to 90 W. Ploter od 3 lat pracuje w bardzo trudnych warunkach ze słabym odciągiem spalin, co skutecznie przełożyło się na jego stan wizualny. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale mój telefon najwidoczniej jest w podobnym stanie jak plotery.

Jak wyczyścić taki brud? Konieczna będzie integracja w podzespoły plotera. Na początku należy rozebrać optykę, czyli lustro i soczewkę na głowicy poruszającej się po osi X. W tym celu używamy dwóch śrubokrętów TORX, wkładając oba jednocześnie w otwory nakrętki dociskowej. Gwint jest standardowy. Po odkręceniu najlepiej podważyć lustro patyczkiem do higieny uszu i delikatnie przenieść w bezpieczne miejsce.

Następnie należy odkręcić część z soczewką i zrobić dokładnie to samo. Radzę tutaj zachować ostrożność. Samo lustro kupimy już za 20-30 zł, ale koszt soczewki to już 100-200 zł.

Po odkręceniu należy delikatnie przełożyć soczewkę na papier lub cokolwiek co nie porysuje jej powierzchni.

W omawianym laserze zainstalowany był wentylator 25 x 25 mm, którego zadaniem było chłodzenie całej głowicy. Jego stan po roku użytkowania widać na zdjęciach poniżej. Nie ma sensu go reanimować, zostanie odcięty i wymieniony na nowy.

Do uwolnienia karetki głowicy należy odkręcić pasek zębaty. W moim przypadku zrobimy to śrubokrętem TORX.

Warto zapamiętać poziom naciągnięcia paska. Po odkręceniu znajdziemy na nim zacisk, radzę go nie regulować, chyba że konieczna jest wymiana paska.

Następnie trzeba odkręcić od głowicy red point oraz pancerz z przewodami.

W moim przypadku konieczne było również odkręcenie łożyska na końcu prowadnicy/szyny.

Karetkę należy ściągnąć, wysuwając ją z szyny w sposób delikatny, uważając by nie pogubić kółek poślizgowych. Następnie odkręcamy od niej pasek zębaty.

Odkręcone elementy umieszczamy w pojemniku, a następnie zakładamy rękawice ochronne okulary oraz maseczkę na usta. Przy użyciu środka do czyszczenia kominków usuwamy całość nagarów. Wystarczy spryskać, odczekać kilka minut, a następnie wytrzeć w papier. Na koniec wszystko musimy dokładnie wypłukać.

Tym samym zabiegom poddajemy szynę prowadzącą.

Wyczyszczoną całość należy złożyć w odwrotnej kolejności kontrolując stan napięcia paska. Karetka ma jeździć gładko (im ciaśniejszy pasek tym ciężej przesunąć karetkę ręką, im bardziej luźny tym bardziej staje się podatny na przeskakiwanie na zębatce.) Skręcając soczewkę pamiętajmy by była skierowana wypukłością do góry, chyba że producent zaleca inaczej.

Po skręceniu całości proponuję nasmarować prowadnicę/szynę olejem wazelinowym. Efekt naszych dzisiejszych prac prezentuje się następująco.

Zdjęcie przewodnie: svofski via Foter.com / CC BY-SA

O autorze
Michał Biernat

Z wykształcenia Inżynier Oprogramowania, absolwent WSIiZ w Rzeszowie. Właściciel Fabryki Kształtów. Interesuje się paralotniarstwem oraz e-bike'ami.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Ostatnie komentarze