Studium przypadku: prowadnice do rolet

Kategoria: Projekty 3D 16 maj 2015

Standardowe pole robocze, jakim dysponują niskobudżetowe drukarki 3D to 20 x 20 x 20 cm. Czy to dużo czy mało? To oczywiście zależy co chcemy drukować, jednak w większości wypadków, biorąc pod uwagę specyfikę i powszechne zastosowania druku 3D, w zupełności to wystarcza. Sam rzadko kiedy używałem drukarki do tworzenia tak dużych przedmiotów – zwłaszcza jeśli chodzi o ich wysokość, to może ze 2 razy zdarzyło mi się dobić do 20 cm w górę. Ze względu na wytrzymałość przedmiotów oraz czas ich powstawania drukarki lepiej sobie radzą z tworzeniem obiektów bardziej rozległych w poziomie niż wysokich (dlatego dobrze jest modele projektować tak, aby mogły być drukowane na leżąco). Po ponad roku eksperymentowania z tą technologią myślę, że wygodnym obszarem roboczym byłoby dla mnie 20 x 30 cm w poziomie, w pionie – 20 cm lub nawet mniej.

Mój ostatni projekt bardzo by zyskał, gdybym dysponował nieco większą drukarką. Kilka tygodni temu zamontowałem w sypialni rolety, nieprzepuszczające światła słonecznego. Okna w moim mieszkaniu wychodzą na południowy wschód, i coraz wcześniej wstające słońce daje mi znać o swoim istnieniu o godzinie, o której sam wolałbym jeszcze trochę pospać. Nieprzepuszczalny materiał, z którego rolety są wykonane, sam sprawdza się znakomicie, ale niestety jego brzegi zawijają się nieco do wewnątrz wpuszczając sporo światła:

20150423_073923

Chcąc ograniczyć ten efekt wymyśliłem, żeby wzdłuż brzegów rolet zamocować prowadnice, zapobiegające zawijaniu się materiału. Początkowo chciałem użyć jakiś plastikowych listew z Castoramy – które po przycięciu do odpowiedniej długości można by przykleić mocną dwustronną taśmą. Problem występowałby w 2 miejscach – w okolicach klamek, gdzie jest zbyt ciasno żeby cokolwiek gotowego przykleić, oraz na górze – gdzie materiał nawija się na rolkę, i nie może zbyt ściśle przylegać do ramy okna.

Pomysł wydrukowania odpowiednich listew przyszedł mi do głowy dość szybko – zwłaszcza, że do wykonania ich w ten sposób nie potrzebowałem niczego poza białym filamentem i taśmą klejącą. Głównym problemem była ich długość – każda z 4 prowadnic powinna mieć ok. 150 cm. Trochę dużo jak na możliwości mojego Prime’a :) Mimo wszystko zdecydowałem się spróbować zrobić to po kawałku. Na początek zaprojektowałem elementy do przyklejenia przy klamkach:

20150422_202958

20150423_074022

Po nich wydrukowałem 8 sztuk prostych fragmentów o długości 23 cm (tyle zmieściło się po przekątnej stołu). Każdy z nich miał od spodu zaprojektowane wgłębienia na grubą taśmę dwustronną – dzięki czemu listwy zamiast odstawać na grubość fragmentów taśmy, dość dobrze przylegały do ramy okna:

Początkowo drukowałem z PLA na zimnym stole przesmarowanym klejem w sztyfcie – jednak okazało się, że ślady po kleju pozostają na powierzchni wydruków, co niestety nie wygląda zbyt dobrze. Kolejne części powstawały na rozgrzanym szkle już po 5 sztuk naraz. Ich rogi zabezpieczyłem przed odklejeniem za pomocą niewielkich płaskich kółek (do późniejszego odcięcia). Rozwiązanie takie jest o tyle lepsze od standardowego brimu, że łatwiej jest takie pomocnicze struktury później usunąć. W przypadku różnych “kanciastych” przedmiotów to głównie rogi mają tendencję do podnoszenia się do góry podczas druku, i nie ma sensu zabezpieczać całego przedmiotu:

20150425_162704

Dodatkowe, oddzielnie zaprojektowane elementy były potrzebne do miejsc przy zaczepach łańcuszków oraz przy mocowaniu rolet na szczycie okna:

Po zamontowaniu wszystkich fragmentów listw w pokoju zrobiło się prawie całkiem ciemno. W paru miejscach widać, że słońce nieco prześwietla strukturę prowadnic – żeby tego uniknąć można by drukować listwy ze 100% wypełnieniem.

20150427_080919

Niestety, jak to bywa z różnymi własnymi wynalazkami, po paru dniach okazało się że nie wszystko działa tak jak powinno. Niektóre fragmenty listw samoistnie zaczęły odklejać się od ramy okna, lądując (głównie w nocy) z plaskiem na parapecie :) Wykorzystana przeze mnie piankowa taśma dwustronna bardzo dobrze trzyma się wszelkich gładkich powierzchni – jednak w przypadku chropowatych struktur z drukarki 3D wytrzymałość połączenia jest już dużo słabsza. Postanowiłem wypróbować starej, sprawdzonej metody do wygładzania wydruków – czyli pokrywania ich żywicą epoksydową. Po dokładnym odmierzeniu niewielkiej ilości samej żywicy i utwardzacza, wymieszałem je w plastikowej miseczce i uzyskaną substancją pokryłem miejsca na taśmę we wszystkich elementach prowadnic:

20150504_211406

Pokryte żywicą wydruki odstawiłem na 24 godziny do całkowitego wyschnięcia, po czym przykleiłem na nowo do ramy okna. Było to tydzień temu – i do tej pory listwy nie sprawiają już żadnych problemów. Trik z żywicą może być przydatny przy wszelkich wydrukach, które chcemy przyklejać do gładkich powierzchni za pomocą dwustronnej taśmy.

Wykonanie całości okazało się dość pracochłonne: druk wszystkich, 32 elementów zajął ok. 15 godzin. Razem z nieudanymi wydrukami (których było bardzo niewiele) zużyłem ok. 400 g filamentu. Trochę czasu zajął mi też sam montaż i późniejsze poprawki. Z pewnością byłoby prościej, gdyby dysponować drukarką z większym polem roboczym – dla przykładu taki ZMorph może tworzyć obiekty długie na 30 cm. Przy tego typu projektach można również ograniczyć wykorzystanie drukarki do wykonania niektórych, bardziej skomplikowanych elementów, częściowo korzystając z gotowych części.

O autorze
Avatar
ARTYKUŁY POWIĄZANE
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł Ślusarczyk
10 lat temu

“dla przykładu taki ZMorph może tworzyć obiekty długie na 30 cm” – widziałeś to na żywo, czy opierasz się wyłącznie na specyfikacji? Pytam z perspektywy osoby, która pracowała na dwóch modelach ZMorpha – 1.0 i 2.0 S. Nie widziałem tam tych 30 cm, ale być może coś przeoczyłem…?

Krzysztof Matusiewicz
Krzysztof Matusiewicz
10 lat temu

Żeby korzystać z powiększonego pola roboczego trzeba wymienić powierzchnię stołu: http://store.zmorph3d.com/produkt/heated-work-surface-300mm/ . Element w wersji z grzałką kosztuje 420 zł netto. Ponadto druk z powiększonym stołem wymaga usunięcia lub przynajmniej otwarcia przezroczystych osłon drukarki.

erger
erger
10 lat temu

za 5zł można kupic żyłki. o wiele lepsze i ładniejsze rozwiązanie. małe pastikowe elementy plus zyłki. super sprawa

Krzysztof Matusiewicz
Krzysztof Matusiewicz
10 lat temu
Reply to  erger

Jeśli żyłka dociskałaby brzegi rolety to mogłoby to być niegłupie. Trzeba by zadbać żeby żyłka była mocno napięta i szła tuż przy ramie okna na całej długości.

w4t534
w4t534
10 lat temu

tak właśnie działają żyłki ze sklepu. nawet po odchyleniu (uchyleniu okna) nadal działają.