Projekt tygodnia – “samopodlewająca” się doniczka

Kategoria: Projekty 3D 29 kw. 2018

Tydzień temu, korzystając z druku 3D w technologii FDM, wykonaliśmy stylizowany na kredkę kolorowy piórnik na przybory biurowe. Dzisiaj, pozostając przy tej samej metodzie, wydrukujemy samopodlewającą się doniczkę na kwiatki.

Wiosna w pełni, więc wszystkie rośliny budzą się do życia, a wszystko wokół rośnie i rozkwita. To idealny czas do sadzenia oraz przesadzania domowych kwiatów doniczkowych. Wprawdzie wszelkiego rodzaju doniczki, które dostępne są w nieskończonych wersjach rozmiarowych i równie bogatych wersjach kolorystycznych, możemy kupić w dowolnym sklepie ogrodniczym za grosze, to my wykonamy dzisiaj jedną z nich samodzielnie. Co więcej nie będzie to zwyczajna doniczka, lecz taka która będzie „sama” się (a ściślej posadzoną w niej roślinę) podlewać.

Projekt doniczki znalazłem na portalu Thingiverse. Jest to jeden z najpopularniejszych projektów na tym portalu. Uzyskał ponad osiemnaście tysięcy „lajków”, a swoimi wersjami pochwaliło się już ponad trzystu użytkowników. Wykonamy go na drukarce 3DGence One z założoną głowicą z dyszą o średnicy 0,5 mm. Zgodnie z zleceniami w opisie wykonamy go na warstwie 0,3 mm z wypełnieniem ustawionym na 10%. Żaden z wykonywanych plików nie wymaga stosowania suportów.

Zasada działania doniczki jest bardzo prosta. Opiera się na dwóch elementach z których jeden (zewnętrzny) stanowi element który będziemy zasilać wodą, za pomocą znajdującej się z boku rurki. W modelu tym umieszczamy element wewnętrzny, w którym będziemy sadzić naszą roślinę. Kształt tego naczynia przypomina nieco lejek, przy czym cieńsza część posiada system otworów, które zanurzone w naczyniu głównym pobierać będą z niego wodę zasilając ziemię i system korzeniowy sadzonki.

Dla ciekawszego efektu każdy z dwóch elementów wydrukujemy w innym kolorze. Początkowy pomysł zakładał, aby zewnętrzną część wykonać z PLA w kolorze białym, ale efekt końcowy można określić jako tragiczny. Przyczyną jest jakość użytego filamentu, który niby pochodzi z dobrego źródła, ale nie udało mi się z niego jeszcze wydrukować niczego, z czego mógłbym być zadowolony. Wróciłem więc do posiadanego PLA „no name” w kolorze ciemnoniebieskim, a efekt końcowy pozwalał już na uznanie wykonanego elementu za udany. Model wewnętrzny wydrukowałem z pomarańczowego PLA tego samego producenta.

Po zakończeniu etapu „drukarskiego” czas na etap ogrodniczy. Zestaw roślinek, nieco na przekór, zakupiłem w jednym z dyskontów spożywczych.

Do zwieńczenia dzieła potrzebujemy jednak jeszcze nieco ziemi. Odpowiednią ilość wsypujemy na dno pojemnika pomarańczowego, po czym układamy na niej jedną z naszych sadzonek i uzupełniamy resztę przestrzeni ziemią.

Roślinkę podlewamy i możemy na jakiś czas o niej zapomnieć.

O autorze
Łukasz Długosz

Redaktor Naczelny 3D w praktyce. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, fan gier komputerowych oraz konsol i sprzętu retro.

ARTYKUŁY POWIĄZANE
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Przemek
Przemek
2 lat temu

Jak się sprawdza tworzywo w kontakcie przez dłuższy czas z wodą i ziemią ? nie ma problemów?

Łukasz Długosz
2 lat temu
Reply to  Przemek

Mówiąc szczerze nie pamiętam jak potoczyły się losy tej konkretnej doniczki, ale nie sądzę żeby takie warunki mogły mieć na nią jakiś zły wpływ. Dla przykładu lampiony z tego projektu https://3dwpraktyce.pl/2017/07/projekt-tygodnia-lampiony-solarne/ wiszą na balkonie od około 5 lat i jedyną oznaką zużycia jest wypłowiały kolor.